Różowa bluza dc

Moja narzeczona ma dwie lewe ręce. No przynajmniej, jeśli chodzi o sprawy związane z prowadzeniem domu. Nie lubi zmywać, sprzątać a najbardziej nie cierpi robić i wieszać prania. Została tak wychowana i przyzwyczaiła się, że wszystko zrobi za nią jej mama i w dorosłe życie weszła nie nabywszy podstawowych umiejętności niezbędnych do samodzielnego funkcjonowania. Czasami zastanawiam się jak to możliwe, że potrafi sama zjeść bez karmienia łyżeczką. Oczywiście sam staram się robić dużo w domu, tyle na ile pozwala mi moja praca. Ale nigdy nie zrzucałem wszystkich domowych obowiązków na moją dziewczynę. Odkąd zamieszkaliśmy razem dzielimy się po połowie, chociaż o ile ja swoje obowiązki wykonuję to moją narzeczoną często muszę poganiać. Ostatnio strasznie się zdenerwowałem, gdy moja ulubiona bluza dc, która była biała po praniu zmieniła kolor na różowy. Oczywiście moja zdolna kochana wrzuciła ją razem ze swoimi różowiutkimi bluzeczkami, bo nie wiedziała, że mogą zafarbować moja bluzę. Teraz moja ulubiona firmowa bluza dc nadaje się co najwyżej do wycierania podłóg. Ale przecież nic takiego się nie stało jak twierdzi moja dziewczyna, bo ona dopiero się wszystkiego uczy. Zadziwiające to tłumaczenie, bo ja dysponowałem taką wiedzą, gdy miałem może dziesięć lat. Ach te kobiety naszych czasów.