Zaburzenia erekcji w kosmosie

Niezwykle rzadko oglądamy telewizję, bo mało jest w niej rzeczy, które nas interesują, znamy lepsze sposoby na godziwą rozrywkę. Ale pewnego dnia zupełnie przez przypadek obejrzeliśmy program popularno-naukowy o tym jak przygotowuje się kosmonautów do lotów w kosmos. Oczywiste jest, że nie każdy człowiek może być kosmonautą. Trzeba mieć silny, zdrowy organizm, który poddawany jest różnym badaniom i specjalnym testom (na przykład jak organizm reaguje na różne przeciążenia, w stanie nieważkości). Trzeba być także w dobrej formie psychicznej, w kosmosie trzeba dobrze znosić rozłąkę, samotność, trzeba być opanowanym i odpornym na stres, no i żadna na przykład klaustrofobia nie może mieć miejsca. I właśnie w tym programie po raz pierwszy podano informację jak w kosmosie może wyglądać seks, zaznaczono przy tym, że NASA nie przeprowadzała do tej pory badań tego typu. Kosmonauci z reguły mają jakąś misję do spełnienia podczas swojej wyprawy, więc o innych mniej ważnych rzeczach po prostu nie myślą. Stwierdzono jednak zaburzenia erekcji u mężczyzn przebywających w środowisku zbliżonym do tego w kosmosie. Takie zaburzenia erekcji motywowano silnym wpływem stanu nieważkości. Zresztą jak tu mówić o seksie, gdy w nieważkości trudno o połączenie dwóch ciał, nawet trudno o pocałunek, i w kosmosie podobno wszystko inaczej smakuje.